Apostrofa

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Dałem cl żywot mój - to nie wiele!
Żywotów takich tysiac dzis przepada;
Dałem ci miłosć ma, o aniele!
Lecz cóż z miłosci, co jak łez kaskada
Kołysze ucho twe w takt i piesci,
A w strofie życia piorunów nie miesci?...

Mamże jak Narcyz stać, wdzięczny sobie,
I roznamiętniać się odbitym cieniem?
Grobu niesławę czcić na twym grobie,
Schlebiać ci tylko łzami i cierpieniem,
I gdy ci mieczów brak, niesć ci róże,
Co na Cezarów więdnieja purpurze?

O precz mi z drogi tej! - Ja nie mogę
Płatnych służalców zwykła isć koleja;
Ja widzę hańby znak, w oczach trwogę,
Ręce, co swiatu pogrozić nie smieja:
Więc rzucam gniewu krzyk i wsciekłosci
I grobu twego znieważam swiętosci!

Ja dla meczami twych - wzgardę czuję,
Bo ty frymarczysz krwia twa, Messalino!
Wierna przeszłosci tej, co cię truje,
Gdy pokolenia całe bez czci gina,
Pod tryumfalny wóz zawleczona,
Gotowas upasć liktorom w ramiona.

Spartaków wprzódy syn niż twój czciciel,
Rachunku żadam od ciebie, przeklęta;
Przeszłosci krwawych krzywd smutny msciciel
Pytam: gdzie w bólach ludzkosci poczęta
A przekazana mysl jednej tobie,
Arystodemów ty wdowo w żałobie!...

Miałas przewodnia być gwiazda ludom
I na sad wielki wieków wyprowadzić
Zastęp czarniawy tej, co dzis trudom
Wolnych poswięceń zdoła już poradzić,
Grakchów zabitych sen w czyn zamienić
I ludzkosć złota jutrznia opromienić!...

Więc kiedy zdradzasz dzis - giń bez chwały!
Nie łez ci dłużnym, lecz uragowiska!
Czuję w wnętrznosciach twych duch struchlały,
I w oczach twoich ogień już nie błyska;
Focjonów słuchać chcesz smutnej rady...
Więc tylko Baru powstajesz cień blady.

O nie tak, piękna ma! Nie w arenie
Ku czci Cezarów, jak niewolnik, padać,
Ale się w węże strój i w płomienie
I idz sumienie narodów spowiadać:
Gorgony twarza swieć zbrodniom w oczy,
Aż każda głazem pod nogi się stoczy!

Przez ludów ciężki znój i przez mękę
Plemion dławionych wężem Laokona,
Ludowi swemu ty podaj rękę
I w przyszłe wieki pchnij się uwielbiona,
I ofiarnica badz - dla przyszłosci,
Znaczac krwia duchy wydarte nicosci.

Niech pokolenie to gruzem legnie
U wielkich natchnień dziejowych ołtarza!
Bo anioł, Polsko, twój - dalej biegnie
I szalę swiata ku niebu przeważa,
I depczac purpur tych krwawe szmaty,
Wolnosci ludom sypie złote kwiaty!



sexshop
Październik, gdy grzmot na wschodzie naprawi, burzy nas wielkich i wiatrów nabawi.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »