Czarodziejka

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Z wdziękiem wiosny niesmiertelnym,
W jutrzenkowym blasku szat,
Wraz z orszakiem swym weselnym
Czarodziejka idzie w swiat:
Z uwieńczona biegnie skronia,
Z spiewem ptaszat, z kwiatów wonia.

Przed nia sylfów jasna rzesza,
Swój weselny nucac chór,
Na obłokach tęcze wiesza,
I otrzasa rosę z piór,
I obwieszcza jej przybycie:
swieża rozkosz, nowe życie.

swiat zakwita cały przed nia
I różowy bierze blask,
Płonie szczęscia przepowiednia,
Pożadaniem słodkich łask.
Wszystko wschodzi, wszystko rosnie,
Pod jej stopa drżac radosnie.

Ona z twarza usmiechnięta,
Coraz nowych gosci zwie
Na weselne życia swięto,
Na godowe krótkie dnie.
I z złotego swego lejka
Słodycz saczy czarodziejka.

Wiecznie piękna, wiecznie młoda,
Biesiadników poi krag,
Ledwie komu czarę poda,
Już ja wyrwie z chciwych rak
I unosi z soba dalej,
Na swietlanej biegnac fali.

Próżno za nia skargi gonia,
Próżno westchnień płynie szmer:
Ona z spiewem, blaskiem, wonia,
Już do innych zdaża sfer,
Zawiedzionym, co się skarża,
Z usmiechnięta mówiac twarza:

"Czyż sadzicie, że wy jedni,
Macie zgarnać cały dzaiał,
Waszym żadzom odpowiedni,
I nasycić pragnień szał?
Że wam jednym tylko służę,
Niosac życia miód i róże?

Czyż sadzicie, że mnie wiele
Obejsć może ludzki los?
Ja natury spełniam cele,
Nie zważajac na wasz głos;
Nikt nie wstrzyma mnie na drodze,
Jak przybyłam, tak odchodzę.

Muszę naprzód isć bezwzględnie,
Wszystkim nowy wiescić dzień:
Co zakwitło, niechaj zwiędnie,
Niech opada w mrok i cień,
Ustępujac miejsca nowym
Paczkom wonnym a różowym.

Korzystajac zatem z chwili,
W której napój niosę wam...
Kto raz czarę ma wychyli,
Co w niej znajdzie - mało dbam;
Czy się cieszy, czy się żali,
Niewzruszona idę dalej.

Nie ma czasu tych żałować,
Co przeżyli porę swa:
Inne usta chca całować,
Inne serca kochać chca:
Przyszłosć swiata, niecierpliwa,
Głosnym krzykiem mnie przyzywa!"


Adam Asnyk



bielizna Ledapol
Państwo bez prawa, jako ciało bez duszy.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »