Gdy... |
|
|
|
| Autor: Asnyk Adam | |
| 15.01.2008. | |
|
Gdy zielenić gaj się zacznie W majowa pogodę, Zaczynaja się nieznacznia Budzić serca młode. Gdy różowe kwiecia puchy Pokryja jabłonie, Ktos się skrada do dziewuchy, A ta cała płonie. Gdy jabłoni kwiat opada, Kalina zakwita, Przy dziewczynie chłopiec siada I o cos się pyta. Gdy słowiczek piesń wiosniana Nuci ponad struga, Ukochany z ukochana Rozmawiaja długo. Gdy się biały powój wije Około olszyny, Oplataja chłopca szyję Raczęta dziewczyny. Gdy na żniwo czas nadchodzi I żyta się biela, Przysięgaja sobie młodzi, Że ich nie rozdziela. * * * Gdy szron potem trawkę zwarzy, Zmarszczy listki suche, Cos ojcowie radza starzy, Jak wydać dziewuchę. Gdy w cieplejsze ciagna swiaty Wędrowne bociany, Wraca z niczym z ojców chaty Chłopiec ukochany. Gdy upadna pierwsze sniegi, Dziewczyna rozpacza, Bo przychodza na przeszpiegi Swaty od bogacza. Gdy nastaje dzionek krótki, Trzaska jezdziec z bicza, Ojciec wnosi kielich wódki, Zięcia grosz oblicza. Gdy zmrożone stana rzeki, scięte w grube lody, Z ciężkim sercem w swiat daleki Rusza chłopiec młody. Gdy pod sniegiem dysza sioła, Smutnie wrona kracze, W slubnym wianku do koscioła Dziewczę jadac płacze. Adam Asnyk 1871
sexshop |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


