Głos wołajacy na puszczy

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Czasami doleci z burza
Do uszu bezmyslnej tłuszczy,
Do wodzów, co kłamstwu służa,
Głos wołajacy na puszczy.

Groza przenika ich serca:
Niejeden porzuca łoże,
Drży jak schwytany morderca,
Lecz przestróg pojać nie może.

Niezrozumiałym jest dzwiękiem
Głos wołajacy w pustyni,
spia dalej na łożu miękkiem...
I nikt pokuty nie czyni.


Adam Asnyk



sexshop on line
Ożeń syna, kiedy zechcesz, a wydaj córkę, kiedy możesz.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »