Herakles

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



I
Greckie go mity Heraklesem zwały,
Chociaż własciwie ludem się nazywa.
Na wieczna pracę nieba go skazały,
Więc jego ramię nigdy nie spoczywa.

Jest pracowity, silny i wytrwały,
Lwia skóra nagie barki mu pokrywa;
Lecz wobec pana swojego niesmiały,
Łańcuchów swoich sam kuje ogniwa

I spełnia wszystkie najcięższe zlecenia.
Kiedy podniesie maczugę - to straszny!
A jednak stapa cicho, najzwyczajniej,

Pełen zaparcia i upokorzenia.
smieja się z niego, że jest za rubaszny,
Kiedy go widza w augiaszowej stajni.
III
On bohaterstwo swoje mało ceni
I nie wie jeszcze, czym jest i czym będzie,
Nie wie, że cało wyszedłszy z płomieni
Miejsce dla siebie wsród bogów zdobędzie;

Lecz wiedza o tym bogowie strapieni,
Co w nim mieć chcieli posłuszne narzędzie,
Więc cały Olimp z wsciekłosci się pieni
I przesladuje go zawsze i wszędzie.

Jeszcze w kolebce posyłał mu gady,
Aby go zgniotły w duszacym uscisku,
I wciaż tysiacem olbrzymów nań godzi.

Bezsilne gniewy, zasadzki i zdrady!
Będzie zwycięzca... i przy gromów błysku
Prometeusza z więzów wyswobodzi!


Adam Asnyk
1872



sexshop
Ożenił się z biedą, wziął w posagu kłopot.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »