J. I. Kraszewskiemu

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



U nas - gdzie przodownikom narodowej pracy
Trud ciężkiego żywota jedyna nagroda,
U nas - gdzie oni ida kornie jak żebracy
Przed tłumem, co za soba do przyszłosci wioda,
I siejac ziarno mysli, za wszystkie korzysci
Zbierać musza zatruty owoc nienawisci,

U nas nie znajdzie lauru dla uczczenia głowy
Tego, co żył bolescia i życiem narodu;
Laur zreszta niepotrzebny - wieniec piołunowy
Więcej uswięca drogi twojego pochodu
I większa ponad inne częscia cię otacza,
Żes wział zapłatę godna polskiego tułacza.

Ten wieniec ci podano nieraz, badz więc dumny!
Pełzajacej miernosci nigdy nim nie wieńcza -
Zapracowałes ciężko na gniew bezrozumny
Niewygasła miłoscia i wiara młodzieńcza,
Możesz więc ze spokojem dług wdzięcznosci spłacać
I jak dotad kraj mysli skarbami wzbogacać.

Co tobie po uznaniu, po uwielbień szmerze?
To zostaw tym, co wszystko wraz z oklaskiem traca;
Ciebie wstajaca Polska w nowy blask ubierze,
Bos całe pokolenie swa wychował praca
I niósł pochodnię prawdy wsród niechętnych syku,
Niezmordowany polskiej mysli pracowniku!

Dosć ci na teraz hołdu, który niewidomie
W serc skrytosci szlachetnym uczuciem wykwita;
Wszak tobie towarzyszy wsród walk na wyłomie
Prawdy, dobra i piękna miłosć niepożyta?
Ta wyda plan obfity, i gdy polskie niwy
Błysna dojrzałym ziarnem - zbierzesz plon prawdziwy.


Adam Asnyk
19 marca 1871



Ledapol
Nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »