Jedni i drudzy

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.


Sa jedni, którzy wiecznie za czyms gonia,
Za jakas mara szczęscia nadpowietrzna,
W próżnej gonitwie siły swoje trwonia,

Lecz żyja walka serdeczna.

I cała kolej złudzeń i zawodów
Przechodza razem z rozkosza i trwoga,
I wszystkie kwiaty zrywaja z ogrodów,

I depcza pod swoja noga.

Sa inni, którzy płyna bez oporu
Na fali życia unoszeni w ciemnosć,
Niby spokojni i zimni z pozoru,

Bo widza walki daremnosć.

Zrzekli się cierpień i szczęscia się zrzekli,
Zgadujac zdradę w każdym losu darze,
Przed swoim sercem jednak nie uciekli,

I własne serce ich karze!

Gdy się potkaja gdzie w ostatniej chwili
Jedni i drudzy przy otwartym grobie,
Żałuja, czemu inaczej nie żyli,

Wzajemnie zazdroszcza sobie.

sexshop
Pisarz piórem machnie, sto talarów wachnie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »