Kamień |
|
|
|
| Autor: Asnyk Adam | |
| 15.01.2008. | |
|
Ja tylko jestem kamieniem I jako niemowlę tu, Objęty matki ramieniem, Cichego używam snu. Ledwie swit ducha półsenny Mnie z łona martwosci zwie I w mojej piersi kamiennej Poczuciem istnienia tchnie. Jeszczem zwiazany łańcuchem W szeregu bezwiednych brył Z ogólnym natury duchem, Z kolebka bezwiednych sił. Jednak przeczuwam powoli, Że zacznie piers moja bić, I marzę o ludzkiej doli, Chcę kochać, cierpieć i żyć! I wierzę, iż ten, co kruszy Dzis moję powłokę, grom Otworzy dla mojej duszy Wspanialszy cielesny dom. I witam z dreszczem rozkoszy Każdy zadany mi gwałt - W niszczeniu, co mnie rozproszy, Zgadujac przyszłosci kształt. Tam, gdzie się bolesć zaczyna, Bezwiednej martwosci kres! A nad nia boska kraina, Gdzie miłosć wykwita z łez. Przez wszystkie smierci ogniwa Postępu ciagnie się nić - Ból samowiedzę zdobywa: Chcę cierpieć, kochać i żyć! Adam Asnyk
odzież Ledapol |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


