Kiedym cię żegnał...

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Kiedym cię żegnał, usta me milczały,
I nie wiedziałem, jakie słowo rzucić,
Więc wszystkie słowa przy mnie pozostały,
A serce zbiegło i nie chce powrócić.

Tys powitała znów swój domek biały,
Gdzie ci słowiki będa z wiosna nucić,
A mnie przedziela swiat nieszczęscia cały,
Dom mój daleko i nie mogę wrócić.

Tak mi bolesnie, żem odszedł bez echa,
A jednak lepiej, że żadnym wspomnieniem
Twych jasnych maszeń spokoju nie skłócę,

Bo tobie jutrznia życia się usmiecha,
A ja z gasnacym żegnam się promieniem
I w ciemnosć idę, i już nie powrócę.


Adam Asnyk
16 wrzesnia 1870



zabawki dla dorosłych
Obżarty brzuch rozumu bystrym nie czyni.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »