Kwiat paproci |
|
|
|
| Autor: Asnyk Adam | |
| 15.01.2008. | |
|
Zakwita w puszczach dziwny kwiat paproci, Na jedna chwile w tajemniczym cieniu Caly swiat blaskiem czarodziejskim złoci, Lecz można tylo dotknać go w marzeniu. Młodosć, co wierza sama cuda tworzy, Umie go dojrzeć w cudownosci lesie, Żadne widziadło w biegu jej nie strwoży Pewnej, że skarb ten na sercu uniesie. A choć nie uszczknie kwiecia ideału, Co pod jej ręka jako sen przepada, Jednak ma chwilę ekstazy i szału, W której jest pewna, że niebo posiada, Gdy się dwa serca spotkaja tęskniace, Pełne nadziemskiej pięknosci i żalu, Gdy objawienie miłosci jak słońce Na ust spłonionych zabłysnie koralu; Gdy po raz pierwszy drżace a wstydliwe Te usta w jeden pocałunek spłyna, Gdy przez nie dusze połaczyć się chciwe Jako dwie fale w oceanie gina - Natenczas w uczuć wezbranych powodzi, W tej błyskawicy duchów idealnej, Kwiat ów cudowny tajemniczo wschodzi I w pocałunku kwitnie niewidzialny! Tyle też jego trwania. Gdy z zachwytu Zbudzina dusza chce go ujać w dłonie - Zniknał bez sladu... Tylko wsród błękitu Zostały po im jakies dziwne wonie. Adam Asnyk
bielizna |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


