Limba

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.


Wysoko na skały zrębie
Limba iglasta koronę
Nad ciemne zwiesiła głębie,
Gdzie leca wody spienione.

Samotna rosnie na skale,
Prawie ostatnia już z rodu,
I nie dba, że wrzace fale
Skałę podmyły od spodu.

Z godnosci pełna żałoba
Chyli się ponad urwisko
I widzi w dole pod soba
Tłum swierków rosnacych nisko.

Te łatwo wschodzace karły,
W scisniętym kroczac szeregu,
Z dawnych ja siedzib wyparły
Do krain wiecznego sniegu.

sexshop
Po jedzeniu stać albo chodzić trzeba.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »