Mgławice

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Rozsiane w swiatów przestrzeni,
Kosmiczne spływaja mgly,
W smugi przejrzystych pierscieni,
W obłoczek wiaża się mdły.

Posród gwiazdzistych łabędzi,
Gwiazdzistych wężów i lir,
Moc wieczna w przyszłosć je pędzi,
W powszechny wprowadza wir.

swietlanym zwojem się wznosi
Tych nikłych czasteczek rój...
Szukaja wspólne; swej osi,
By obrót rozpoczać swój.

I tak się męcza i chwieja,
I lotny skupiaja pył,
By zbić się z czasów koleja
W szeregi ognistych brył.

Przez długie męcza się wieki,
Chcac zdobyć wewnętrzny ład -
Dzień jeszcze bardzo daleki,
Gdy nowy z nich wyjdzie swiat.

Lecz będa kolebka jasna
Nowych żywotów i sił,
Gdy nasze słońca pogasna,
W kosmiczny zetra się pył...
* * *
W ludzkiego ducha przestworzach
Podobnie wiaże się mgła,
Rzucona w odległych zorzach
Na niebios błękitne tła.

Mgły marzeń płyna po niebie,
Do nikłych podobne smug,
Szukaja kształtów dla siebie,
Szukaja dla siebie dróg.

Chca tkankę swoja pajęcza
W ciał szereg promienny zbić
Chwieja się, waza i męcza,
By mogły w przyszłosci żyć.

Pizez wieki cienie tych mgławic
Skupiaja czasteczki swe
I czasem swiatłem błyskawic
Zgęszczona oswieca mgłę.

Przez wieki kraża tak marnie,
Czekajac na przyszły swit,
Który za wszystkie męczarnie
Słoneczny nada im byt.

I przyjdzie czas ten, gdy one,
Po długim upływie lal,
Zastapia dawne, zburzone,
I nowy utworza swiat.


Adam Asnyk
9 kwiecień 1879



vagina
Nim gruby schudnie, chudego diabli wezmą.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »