Panieneczka

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Panieneczka, panieneczka,
Czesze złoty włos,
spiewna piosnka brzmia usteczka,
Nuci sobie w głos.

Białe lilie cicho drzemia
Otulone w cień,
Kołysane ponad ziemia
Fala chłodnych tchnień

Noc zamyka im kielichy,
Strzegac czystych szat,
W niewinnosci pozór cichy
Stroi biały kwiat.

I powiada: spijcie w cieniu!
spijcie, póki czas!
Gdy zakwita, w swym płomieniu
Słońce spali was.

Nie wzdychajcie, ach, przedwczesnie
Do skwarnego dnia:
Wymarzone szczęscie we snie
Krótko potem trwa.

Ale lilie, choć stulome,
Nocny pija chłód,
Już w słoneczna patrza stronę
Na różpwy wschód.

Oczekuja tęsknie chwili,
Gdy z pieszczota już
Biały kielich im odchyli
Blask promiennych zórz.

I daremnie noc na straży
Swych udziela rad...
O miłosci dziewczę marzy,
A o słońcu kwiat.


Adam Asnyk
1880



sexshop
Od języków przychodzi do mieczów.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »