Piosenka pijaka |
|
|
|
| Autor: Asnyk Adam | |
| 15.01.2008. | |
|
Na trzezwo nie mogę żyć! Więc się upijam od rana I zawsze z pełnego dzbana Do nocy wciaż muszę pić; Za każdym kielichem wina Piękniejszym staje się swiat, I urok młodzieńczych lat Wstępować w serce zaczyna. Zaledwie wypróżnię dzban, Piosenkę znajduję na dnie, A ona dzwięczy tak ładnie Wsród moich samotnych scian! Rozjasnia duszę pogoda I z serca zdejmuje plesń, Wesoła, swobodna piesń Fantazję wskrzesza mi młoda; I słyszę kochanki głos, Pierwsze miłosne zaklęcia, I chwytam dzban mój w objęcia, Padajac na flaszek stos - Zdjętemu błogim marzeniem Zda się, że wracam znów Do jasnych młodosci snów Ponad srebrzystym strumieniem! Po kwiatach saczy się zdrój, A wietrzyk roznosi wonie, Piers ogniem szlachetnym płonie, Chcę wznowić rycerski bój, W dobranym braci orszaku - Ochoczo biegnę na szturm I słyszę w odgłosie surm: "Zwycięstwo przy białym ptaku!" Pospieszam, co zdaży koń, I u nóg kochanki klęczę, Ona z obłoków rwie tęczę I moję ozdabia skroń; W rodzinne przychodzę strony I witam rzucony dom, I matki radosnym łzom Powierzam zdobyte plony... W posrodku ojczystych pól... Lecz tu się sen mój ucina; Fantazji gdy braknie wina, Powraca zgłuszony ból - Każda odnawia się rana - Na trzezwo nie mogę żyć... A więc pozwólcie mi pić Z mojego pełnego dzbana. Adam Asnyk 27 grudzień 1868
bielizna Ledapol |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


