Podróżni |
|
|
|
| Autor: Asnyk Adam | |
| 15.01.2008. | |
|
Przez włoskie wille nad morzem wiszace Ciagniemy, rzesze senne i cierpiace, Trochę tu niebios zaczerpnać - i morza, Gdy nam przybrakło ojczystego brzegu, I skargi rzucać w gwiazdziste przestworza, Szukajac w gajach oliwnych noclegu. Gdzie w ciemne groty szafiry się leja Niebieskim swiatłem olsniewać podziemie, Gdzie burze przerwać milczenia nie smieja I tylko ptastwo zabłakane drzemie, Przyszlismy - gruba odziani żałoba, Zazdroscić ciszy tym błękitnym grobom. Gdzie góry biegna nad zwierciadłem fali Kapać się w blasków różowych pogodzie, Tusmy, wygnańcy, ojczyzny wołali, Na pełne morze odbijajac łodzie - A płynac mysla w mgły przeszłosci czarne, Rwali cyprysy i róże cmentarne. Witajcie, płynne otchłanie, swym szumem, Dokończcie dzwięków wydartych westchnieniem! Wszak w nieskończonosć toniem wraz z tym tłumem Mar zatraconych za zgasłym promieniem, A nieswiadomi wybrzeża, gdzie staniem, Spoczniem - za nowym czekajac switaniem. Adam Asnyk 18 listopad 1864
odzież Ledapol |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


