Prosba

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.



O mój Aniele, ty rękę
Daj!
Przez łzy i mękę,
Przez ciemny kraj,
Do jasnych zródeł ty mnie doprowadz;
Racz się zlitować!





Serce me zwiędło jak marny
Lisć;
Wsród nocy czarnej
Nie wiem, gdzie isć,
I po przepasciach muszę nocować,
Więc ty mnie prowadz.




To, com ukochał, com tyle
Czcił,
Zdeptane w pyle
Padło bez sił;
Rozpacz i hańbę widzac po drodze,
Stanałem w trwodze.




Widziałem zbrodni zwycięski
Szał,
Widziałem klęski
Duchów i ciał;
Więc obłakany bolescia, chodzę
We łzach i trwodze.




I nie wiem teraz, w co wierzyć
Mam,
Jak dzień mój przeżyć
W ciemnosci, sam;
Nie wiem, czy zdołam wytrwać niezłomnie,
Więc ty zstap do mnie!



Lękam się zstapić z watpieniem
W grób
I z utęsknieniem
Do twoich stóp
Chylę się z prosba i nieprzytomnie
Wołam: zstap do mnie.




Pokaż mi tryumf w przyszłosci
Dniach,
Tryumf miłosci
Kupiony w łzach,
I ludu mego zwycięstwo jasne
Pokaż, nim zasnę!




Pokaż mi ciszę wschodzacych
Zórz,
Zmartwychwstajacych
Królestwo dusz,
A dbać nie będę o szczęscie własne,
Spokojny zasnę.












27 kwiecień 1869



bielizna Ledapol
Podarki wiele mogą.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »