Przychodzisz do mnie

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
15.01.2008.



Przychodzisz do mnie, nie mówisz nic,
Lecz ukazujesz swe rany,
smiertelna bladosć zmartwiałych lic
I całun krwia twa zbryzgany!

Zatapiasz we mnie żałosny wzrok,
Co w piers mi wbija swe ostrze,
Aż grozę smierci, nicestwa mrok
Nade mna wkoło rozpostrze.

W duszę mi spływa rozpacz i wstyd,
I cała konania męka...
I potępieńców sciga mnie zgrzyt...
I serce z bólu mi pęka!


Adam Asnyk



bielizna
Odwaga sił dodaje.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »