Rezygnacja

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.


Wszystko skończone już pomiędzy nami,
I sny o szczęsciu pierzchły bezpowrotnie;
Wziałem już rozbrat z tęsknota i łzami,
I żyć i umrzeć potrafię samotnie.


Dzis nic z mej piersi skargi nie dobędzie,
Nic jej nie przejmie zachwytem lub trwoga:
Nie wyda dzwięku rozbite narzędzie,
Pęknięte struny zadrżeć już nie moga.


Nie ma bolesci, co by mnie trwożyła,
Bo dzisiaj nawet w własny ból nie wierzę;
Ogniowa próba dla mnie się skończyła,
I do cierpiacych więcej nie należę.


I żadne szczęscie ziemskie mnie nie zwabi,
Żebym się po nie miał schylić ku ziemi...
I żaden zawód sił mych nie osłabi:
Przebyta męka panuję nad niemi.


swiatowych uczuć nicosć i obłuda
już mnie nie porwie swym chwilowym szałem:
Przestałem wierzyć w te fałszywe cuda,
Więc i zwatpieniu ulegać przestałem.


Z całego tłumu zmyslonych aniołów,
Połyskujacych tęcza swoich skrzydeł,
Została tylko szara garsć popiołów
I wiotkie nici porwanych już sideł.


Dzis jeden tylko duch mi towarzyszy,
Co rezygnacji nosi ziemskie miano;
On wszystkie burze na zawsze uciszy
I da mi zbroję w ogniu hartowana.


W tej zbroi przejdę przez swiat obojętnie,
Surowe prawdy życia mierżac wzrokiem,
Ani się gniewem kiedy roznamiętnię,
Ani się ugnę przed losu wyrokiem.


Patrzac się z dala na kłamliwe rzesze,
Na ich zabiegi o błyskotki próżne,
Kamieniem na nie rzucić nie pospieszę
I pobłażania jeszcze dam jałmużnę.


Niech się więc kończy owa sztuka ładna,
Co się zwie życiem, w cieniu cichej nocy,
Bo żadna rozpacz i nadzieja żadna
Nad mojem sercem nie ma już dzis mocy!

odzież erotyczna
Pijany płotu się trzyma.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »