Sonet IV (Jak ptaki..)

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.



Jak ptaki, kiedy odlatywać poczna,
Bez przerwy ciagna w dal przestrzeni sina
I, horyzontu granicę widoczna
Raz przekroczywszy - gdzies bez sladu gina...

Tak pokolenia w nieskończonosć mroczna
Nieprzerwanymi łańcuchami płyna,
Nie wiedzac nawet, skad wyszły... gdzie spoczna...
Ani nad jaka wznosza się kraina.

W chmurach i burzy lub w blasku promieni,
Podległe skrytych instynktów wskazówce,
Leca, badajac waski szlak przestrzeni.

Który im znacza poprzedników hufce -
I tę przelotna grę swiateł i cieni,
Jaka w swej krótkiej zobacza wędrówce.

Adam Asnyk



akcesoria erotyczne
Po śmiechu poznaje jeden błazen drugiego.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »