Ta łza

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.


Ta łza, co z oczu twoich spływa,
Jak ogień pali moja duszę,
I wciaż mnie dręczy mysl straszliwa,
Że cię w nieszczęsciu rzucić muszę.

Że cię zostawię tak znękana,
I nic z win przeszłych nie odrobię --
Ta mysl jest wieczna serca rana,
I scigać będzie jeszcze w grobie.

Myslałem, że nim rzucę ziemię,
Tych nieszczęsć szala się przeważy,
Że z ramion ciężkie spadnie brzemię,
I ujrzę radosć na twej twarzy.

Lecz, gdy los na to nie dozwoli,
Po cierniach w górę wciaż się wspinaj,
A choć winienem twej niedoli,
Miłosci mojej nie przeklinaj!

zabawki dla dorosłych
Pomału dalej zajedziesz.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »