Ulewa

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Asnyk Adam   
16.01.2008.



Na szczytach Tatr, na szczytach Tatr,
Na sinej ich krawędzi
Króluje w mgłach swiszczacy wiatr
I ciemne chmury pędzi.

Rozpostarł z mgły utkany płaszcz
I rosę z chmur wyciska,
A strugi wód z wilgotnych paszcz
Spływaja na urwiska.

Na piętra gór, na ciemny bór
Zasłony spadły sine,
W deszczowych łzach granitów gmach
Rozpłyna się w równinę.
Nie widać nić - błękitów tło
I całe widnokręgi
Zasnute w cień, zalane mgła,
Porznięte w deszczu pręgi.

I dzień, i noc, i nowy wschód
Przechodza przez odmiany;
Dokoła szum rosnacych wód,
Strop niebios ołowiany.

I siecze deszcz, i swiszcze wiatr,
Głosniej się potok gniewa;
Na szczytach Tatr, w dolinach Tatr
Mrok szary i ulewa.



sexshop
Pies, co bardzo szczeka, nie bardzo kąsa.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »