Dom otwarty - Akt III

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Bałucki Michał   
29.03.2008.
Spis treści

Dom otwarty - Akt III

Scena druga
Scena trzecia
Scena czwarta
Scena piąta
Scena szósta
Scena siódma
Scena ósma
AKT III

Ten sam pokój, ale urządzony jak w pierwszym akcie.


SCENA PIERWSZA

FRANCISZEK, ADOLF.

FRANCISZEK
(z miotełką, w fartuchu, rozgląda się ucieszony po pokoju)
No, tak, teraześmy wrócili już jako tako do dawnego porządku. Aż milej spojrzeć. A, pan Adolf!

ADOLF
(wchodzi, z głębi)
Jak się Franciszek ma?

FRANCISZEK
(kłaniając mu się z wyrazem wdzięczności i życzliwości)
Dziękuję ślicznie panu.

ADOLF
A gdzież panie?


FRANCISZEK
U siebie i jeszcze nie ubrane.

ADOLF
Czy może słabe?

FRANCISZEK
Panienka, dziękować Bogu, zdrowa jak rybka, co by jej tam było. Ale nasza pani jakoś niedomaga na głowę od tego balu. Do tego jeszcze biedaczka wczoraj tyle się umęczyła.

ADOLF
A to czym?

FRANCISZEK
Hm, proszę pana, albośmy to wczoraj małą mieli uwijatykę? I ja, i panienka, i pani, i Walentowa, wszystko miało co do roboty, bo trzeba było po tej ruinacji balowej każdą rzecz znowu na swoje miejsce transportować, czyścić, porządkować, to znowu oddawać naczynia, srebra, co się pożyczyło, a tu to zbite, tego brakuje, i kłopot. Samych łyżeczek srebrnych, proszę pana, zginęło pięć przy tych wielebnych fagasach - jak pana szanuję, a Franciszek tyle lat służy i jeszcze, dziękować Bogu, nic przy nim nie zginęło. Będą państwo mieli nauczkę na drugi raz, skoro im się zachciało fagasów.

ADOLF
(siadając, z uśmiechem)
Jak widzę, to Franciszek niekontent coś z tego balu.

FRANCISZEK
O! proszę pana, ja nieprędko zapomnę tego despetu, jaki mnie spotkał. I to jeszcze nie koniec na tym, bo niech no się tylko rok skończy, to ja państwu powiem wyraźnie, że jak sobie chcą wyprawiać bale z fagasami we frakach i bawełnianych rękawiczkach, to ja im ślicznie dziękuję za służbę.

ADOLF
No, no, ja myślę, że się państwu więcej nie zechce balów.

FRANCISZEK
Bo i na co im to tego, proszę pana? Koszt duży, mitręgi jeszcze więcej, a zabawy żadnej. Z dobrymi znajomymi zabawić się, to nie mówię, ale ...


odzież erotyczna
Po świętym Bartłomieju jedz kluski na oleju.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »