Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona I

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Bogusławski Wojciech   
08.04.2008.
Spis treści

Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona I

Sprawa II
Sprawa III
Sprawa IV
Sprawa V
Sprawa VI
Sprawa VII
Sprawa VIII
Sprawa IX
Sprawa X
Sprawa XI
Sprawa XII
Sprawa XIII
Sprawa XIV
Sprawa XV
Sprawa XVI
Sprawa XVII
Sprawa XVIII
SPRAWA VIII

Stach, Basia i Bardos ukryty.

STACH

Ach Basiu, moja dusko, jakześmy my biedni,

Nic macochy nie wzrusy, tak się wej uparła.

BASIA

Ani by, gdyby jędza jaka się rozzarła,

Ani se gadać nie da. - Alem uwazała,

Ze wej djabelnie ocy na cię psewracała,

Cy ona zaś niecnota nie kocha się w tobie.

STACH

Ej! cós ty myślis Basiu? Cós to znowu tobie,

Ot, zwycajnie kobieta, jak kobyła w błocie,

Jak się upse, ani by.

BASIA

A cós w tym kłopocie

Pocniewa?

STACH

Ja dalibóg nie wiem co tu pocąć.
(spostrzega Bardosa.)

Ale któs to tam idzie, chce snać widzę spocąć

I siadł se.
(przypatrując się.)

Och! coś mi się ochapia pseklęcie.

On, nie on? Jakze się mas, mój Panie skubencie?

Cós ty tu robis?

BARDOS

A kłaniam Panie Stanisławie.

Skądżeś się tu wziął.

STACH

Tuć ja mięskam; z nieba prawie

Zjawiłeś nam się Wpan.

BARDOS

W czemże pomódz mogę?

STACH

Ja Basiu z Jegomością jeździłem ras w drogę.

Wziąłem go w Małogoscu z proseforem jego,

Sam Pan mu słuzył, lec on słyse nie wart tego,

Bo go sam Pan w naukach duzo psewyzsali,

Jak mi mówili ludzie, co wej Pana znali.

Ej! rozum tes to rozum.

BARDOS

Bodaj go nie miałem!

Za to też chleba i szkół postradałem.

STACH

Wejcie!

BARDOS

Powiedz mi proszę, czy to ty się żenisz?

Bo tu widzę wesele.

STACH

To wej mój bratanek

Bieze zonkę.
(skrobie się po głowie.)

BARDOS

Oboje was jakiś frasunek

Dręczy, ty się po głowie skrobiesz, a ty się czerwienisz.

STACH

Bo to wej moja luba.

BASIA
(rumieni si
ę.)

A ty mój kochanek.

BARDOS

Czemuż się nie żenicie?

STACH

Matka nie pozwala.

BARDOS

A to czemu?

BASIA

Bo mnie chce wydać za górala.

BARDOS

Za górala?

BASIA

A juści.

STACH

Juz z nią drugi dzbanek

Miodu mój ojciec pije, ale nie wzrusona,

Jak wejcie góra w Tatrach skalistych.

BARDOS
(wskazuj
ąc na Basię.)

A ona

Maż ojca?

STACH

Ma, mój Panie, ale już jest stary,

Młoda zonecka nad nim psewodzi bez miary.

BARDOS

A on przecie przystajeż?

BASIA

Onciby i psystał,

Aleby w domu jednej godziny nie wystał,

Wygnałaby go zona.

STACH

Ratuj nas mój Panie.

BARDOS

Będzie to, ale wprzódy muszę zjeść śniadanie.

Wy czyście już śniadali?

BASIA

Dopiero do stołu

Zastawiają.

BARDOS

Tym lepiej.

STACH

Będziem jeść pospołu.

BARDOS

Mniejsza o to, służę wam.

STACH

Co chces, to ci damy.

BARDOS

Nie gardzę niczem.

STACH

Tylko wpsód do Basi Mamy,

Młynarki, obróć Waspan swoje perswazyje,

Mas wielki rozum, to ją psekonas.

BARDOS

Użyję

Całej mojej wymowy, tylko podjem wprzódy:

Ale słuchajże, aby rzecz mi się udała,

Porzuciwszy niewczesne ze mną korowody,

Powiedzcie mi, jak się ta wasza miłość zawiązała

I jak daleko zaszła, trzeba mi to bowiem

Wiedzieć.

STACH

Oto tak.

BASIA
(przerywaj
ąc mu.)

Cyt no, ja to lepiej powiem.

ŚPIEWKA

BASIA

Ras na pniu między dębami

Siedziały w paze turkawki,

Nie wiem, dla jakiej zabawki,

Tsepotały sią sksydłami.

Patsąc na to ich rusanie,

Taka mnie lubość psejena,

Zem srodko Stasia ścisnen.

J stąd wsceno się kochanie.

STACH

Ras nam się krówka ganiała.

A Basia psy mnie siedziała,

Nie wiem, co się to zrobiło,

Ze mi się w ocach zaćmiło.

BARDOS

Wybornie! A potem?

STACH

Bojąc się jakiej zarazy,

Scisnanem Basie dwa razy.

Ona mię także ścisnena,

I stąd się miłość pocena.

 

DWUŚPIEW

STACH I BASIA

Odtąd, jak się kaj spotkamy,

Zaras o krówce gadamy,

Lub się turkawki wspomina,

A tak się znowu pocyna.

Kiedy siedzimy we dwoje,

Kiedy się s sobą bawiemy

Zzda się, ze wtencas oboje

Jedną dusycką zyjemy.

BARDOS

No, s tego

Początku, łatwo się już domyślę wszystkiego.
(n.s.)

Nie trzeba tu w popiele zasypiać tych gruszek.

Rzecz ta nie cierpi zwłoki.
(głośno)

Gdzie teraz staruszek

Ojciec wasz jest?

STACH

Tu w karcmie.

BARDOS

Idźcież tedy przodem,

Ja tam zaraz nadejdę.

STACH

Cekamy z dobrym miodem

I s kawałkiem kiełbasy.

BARDOS

Idźcie moje dziatki,

Ja tu jeszcze wprzód moje zabierę manatki

I zaraz przyjdę.

STACH
(do Basi)

Idźma.


akcesoria bdsm
Potrzeba prawo łamie.



 
następny artykuł »