Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona II

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Bogusławski Wojciech   
08.04.2008.
Spis treści

Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona II

Sprawa II
Sprawa III
Sprawa IV
Sprawa V
Sprawa VI
Sprawa VII
Sprawa VIII
Sprawa IX
ODSŁONA II

SPRAWA I

Teatr przedstawia las, w głębi po prawej stroniewidać wzgórek okryty krzewinami. Bryndus, Morgal, Świstos przychodzą z lewej strony pełni radości, i śpiewają.


ŚPIEW

BRYNDUS

Wsystko łepsko się udało,

Mamy bydło, mamy owce,

Niechaj poznają Krakowce,

Co umiemy, choć nas mało.

MORGAL

Sto wiepsaków.

ŚWISTOS

Świń ze dwieście.

MORGAL

A woły?

ŚWISTOS

A kozioł tłusty?

MORGAL I ŚWISTOS

Jak się to wypseda w mieście,

Będzie cem hulać w zapusty.

BRYNDUS

Więc się ciesmy psyjaciele,

Mamy zemstę, mamy chwałę,

I kazem chłopy zuchwałe,

I zdobycy mamy wiele.

MORGAL

Ale gdy nas zechcą gonić?

Gdy zechcą bydło odbierać?

BRYNDUS

Tseba nam się męznie bronić,

Lub zwycięzać, lub umierać

Bracia! stańmy ksepko w boju,
(we trzech śpiewają.)

Nie załujmy krwie i znoju,

Wsak, choć casem licha sprawa,

Ten ma słusność, co wygrawa.

Prawda, ze te łupy, cośmy im zabrali,

Przechodzą nase skody i trudy.

I nacós sobie dały zabrać je te dudy?

A, kiej tchóze, niech cierpią, my pseto wygrali. -

Dziewuchy, niechaj psed nami

Bydło pędzą, my s tyłu za niemi pójdziemy,

Bo, gdyby wej do bitki psysło s Krakowcami,

My się tu pierwej z niemi ucierać będziemy.

Kaj są nase kobiety? niechaj idą wpsodzie.

MORGAL

A wsyćtkieć tam zostały pod górą psy tsodzie.

BRYNDUS
(ogl
ądając się).

Patsaj jak twoja Kaśka tryksa się z baranem.

SWISTOS

A Zośka wej na wierzbę wlazła za cabanem.

MORGAL

A Małgośka za rogi pochwyciła byka,

O jakze ona skace! jakze on byś bryka!

BRYNDUS

Łepsko się bawią dziewki.

MORGAL

Okrutnie kontente,

Bo tes to bydło ślicne, a kiejby się ostać

Mogło psy nas, tylko ze te chłopy zawzięte,

Jak nas tu gdzie przysiędą,

BRYNDUS

To ich będziem chłostać,

Wsak i my ręce mamy. - Ale cós to? cicho!

Jakiś tam chałas słychać.

ŚWISTOS

Obac jeno z góry.

MORGAL
(wybiega na pagórek.)

Biada nam! Krakowiacy lecą, kieby chmury,

Oj! cós tes to tam tego.

ŚWISTOS

Oj, będzies tu licho!

BRYNDUS

Nie bójta się, ty, Świstos, ksyknij na kobiety,

Niech pędzą tsodę,
(Świstos odchodzi)

resta skryjmy się w te ksaki,

A jak nas jus pominą wsystkie Krakowiaki,

To i bydło zyskamy, i ochronim grzbiety,

I osukamy wszyćkich.

MORGAL

Nie ujźrą nas moze,

Bo jesce są daleko. Dalej! w imię Boze,

Dalej bracia! spieście się, a sypko do wody.

 


sex shop on line
Potwarz bardziej boli niż rana.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »