Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona II

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Bogusławski Wojciech   
08.04.2008.
Spis treści

Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona II

Sprawa II
Sprawa III
Sprawa IV
Sprawa V
Sprawa VI
Sprawa VII
Sprawa VIII
Sprawa IX
SPRAWA VII

Bardos i Basia.

BASIA

Cy nie ma tutaj Stacha? azem się zdysała.

BARDOS

Dopiero co tam poszedł.

BASIA

A tom się musiała

Z nim minąć.

BARDOS

Czy tak tęsknić bez niego należy?

Całaś w znoju.

BASIA

Ej! nic to.

BARDOS

Lecz tak biegać szkodzi.

BASIA

Ale bo Wpan nie wies, o co mi tu chodzi.

Więc mu się psyznać musę, mój panie skubencie,

Poradź mi, bom jest biedna, gryzę się pseklęcie,

Dociekłam wej, ze w Stachu kocha się młynarka.

A ze to jest psemyślna i zdradna figlarka,

Mozeby mi się kiedy chłopak zbałamucił.

Otós widząc, ze z nami nie mas go u tsody,

Myślałam, ze sam jeden na pole powrócił,

Azeby się z Dorotą poumizgał wpsprzódy,

I dla tegom tak biegła.

BARDOS

On tu zemną bawił.

BASIA

Chyba ze tak.

BARDOS

Ustawnie mi o tobie prawił,

Dziękował mi, żem gładko odadził Bryndusa.

BASIA

On ci mnie kocha, ale nie śpi wej pokusa,

Mógłby mnie zdradzić kiedy.

BARDOS

A gdyby tak było

Żeby się Stach chciał czasem poumizgać do niej,

Cóżbyś wtenczas robiła?

BASIA

Niech go Pan Bóg broni,

Dopieroby się piekło w domu otwozyło.

BARDOS

Toś ty taka zła?

BASIA

Kiej mnie kto zdradzać chce, niech lepi

Samego djabła s piekła, niźli mnie zacepi.

ŚPIEWKA

Jestem dobra, jak baranek,

Jestem słodka, jak cukierek,

Kiej mnie nie zdradza kochanek,

Kiej nie chodzi do fryjerek.

Ale kiejbym tego dociekła,

Ze mnie Stasio osukuje,

Ze zdrajca inną całuje,

Stałabym się jędzą z piekła.

Jejbym warkoce wyrwała,

A samego wałkiem sprała,

Jakbym tłukła, tak bym biła,

Azbym zdradzać oducyła.

Wiem ja, jak w mieście męzowie,

Cęsto zonom mydlą ocy,

"Moje zycie, moje zdrowie,

Ja cię kocham z całej mocy!"

A kiedy za dzwi wychodzi,

Jus o zonie ani wspomnie;

Oj! cemus mi się nie godzi

Wziąć ich na naukę do mnie.

Takbym.

BARDOS

Nie troszcz się, miła Basiu, ja tego dowiodę,

Że twój Stach zawsze wierny i stały dla ciebie.

BASIA

Bo tes i jabym za nim skocyła we wodę,

Scęśliwąbym była z nim choć o suchym chlebie.

BARDOS

Słuchajże, jak już z wami do wioski powrócę,

Uważaj wtenczas dobrze gdzie ja się obrócę,

I jak ci dam znak głową, zaraz przyjdziesz do mnie

Ja cię tak skryję dobrze, że sama dokładnie

Zobaczysz jak Dorota Stasia nęci zdradnie,

A on, jak ci jest wierny, i jak żyje skromnie.

BASIA

Ach, prosę, bardzo prosę! dopiero scęśliwą

Będę.

BARDOS

Otóż i cała gromada przybywa.

 


sex shop on line
Potwarz bardziej boli niż rana.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »