Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona III |
|
|
|
| Autor: Bogusławski Wojciech | |||||||||||
| 08.04.2008. | |||||||||||
Strona 1 z 9 ODSŁONA III Teatr wystawia to samo, co w pierwszej odsłonie.
SPRAWA I DOROTA Cós to, ze ich tak długo nie widać? Cy casem mojego Stasia w bitwie nie zabili. Oj! toćbym tes becała, wolałabym wreście, Zeby mojego starca: ale cyt, salona! Nie powinna, męzowi śmierci zycyć zona, Choć i bzydki, dość, ze cłek pocciwy. Niewieście Zawse zycie małzonka, powinno być drogie. Ze casem się psytrefi cłeku z ułomności Zgzesyć, to jesce nie tak wiele w tem jest złości, Ale cychać na zycie, jest psestępstwo srogie. Jabym jus i nareście, chciała z nim zyć wiernie, Ale mi ten Stach serce, tak pali niezmiernie, Ze ledwo zyć bez niego mogę, niescęśliwa. Naco się tes to cudzej zecy, tak zachciewa. Gdyby Stasio był moim, moze i połowy Niebyłby mi tak miłym, nie zawrócił głowy, A teras mnie tak dręcy, tak mą dręcy dusę, Ze albo umrę z zalu, albo go mieć musę. Obiecał, kiedym na ślub jego zezwalała, Ze mnie tes pocałuje, jak tylko powróci, Cy mi dotsyma słowa, będą doświadcała, Bo po ślubie, to Baśka głowę mu zawróci, A psytem jędza dziewka, nieda sobie w kasę Dmuchać.
bielizna erotyczna |
|||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


