Cud czyli Krakowiaki i Górale - Odsłona III |
|
|
|
| Autor: Bogusławski Wojciech | |||||||||||
| 08.04.2008. | |||||||||||
Strona 2 z 9 SPRAWA II
Dorota, Bryndus, Jonek. DOROTA Jak się mas, Jonku? a nasi? JONEK Za młynem, Wysiadają tam na bzeg. DOROTA A bydło? BRYNDUS Na pasę, Jus go zagnał pastusek. DOROTA Jakimze to cynem Cudownym wy z Góralmi w zgodzie? JONEK Aj Bartkowa! Jak powiemy, to wam się wej zawróci głowa, Jakie tam dziwowiska ten Skubent wyprawił! I pogodził nas wsystkich i strachu nabawił. BRYNDUS I nawracał i dziwił. DOROTA Ales jak, gadajcie. JONEK Oj! bo to trudno. BRYNDUS I jak! DOROTA Lec psecie. JONEK I BRYNDUS Słuchajcie! DWUŚPIEW BRYNDUS Najpsód ciągnął drut pses drogę, JONEK Potem sam uciekł na górę BRYNDUS Potem nas uderzył w nogę. JONEK Potem im chciał wybić skórę. BRYNDUS Potem nam kazał powstawać. JONEK Potem groził, potem łajał, BRYNDUS Potem kazał ręce dawać. JONEK Potem jakieś dziwy bajał. BRYNDUS Potem podawał butelki. JONEK Potem włosy powstawały. BRYNDUS Potem spuścił drut nie wielki. JONEK Potem kręcił jakieś wały. BRYNDUS Potem kazał stanąć w koło. JONEK Potem nas wsystkich udezył. BRYNDUS Potem się rozśmiał wesoło. JONEK Potem jus mu nikt nie wiezył, BRYNDUS Wreście, djabeł to rozumie, Co ten cłowiek mądry umie. DOROTA Chyba tes djabeł pojmie, bo ja głupia s tego, Ale otós i nasi, widzę Stasia mego.
bielizna erotyczna |
|||||||||||
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


