Nowe Ateny - 24. O zwierzętach

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Chmielowski Benedykt   
29.05.2008.
Spis treści

Nowe Ateny - 24. O zwierzętach

Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
ARCHOPITECUS, zwierz Amerykański, nazwany leniwym, albo pigritia; a to dla bardzo leniwego chodu swego. Jest miętkim pokryty włosem, na dwie stopy długi. Za dni piętnaście ledwo na rzucenie kamienia zajdzie. Na drzewo wysokie aby wyczołgał się, dwóch albo trzech dni potrzebuje; do czego mu długie pomagają pazury, właśnie jak trzy palce. Nóg ma 4; gdy się po ziemi czołga, głowę podnosi do góry. Gdy co w swoje porwie łapy, pazury póty trzyma, aż zdechnie owa rzecz. Jedni powiadają, iż żyje liściem z drzewa; drudzy, iż mrówkami, albo muchami; inni, iż samym posila się powietrzem, jako doświadczono podczas chowania go w domu, iż nic nie jedząc, głowę tylko w tę obraca i podnosi stronę, skąd wiatr wieje. Xiądz Torus, Jezuita, gdy temu kijem pogroził zwierzęciu, tak się kija uchwycił pazurami, iż od owej laski na dwóch balkach położonej wisiał dni 40, z podziwieniem Spektatorów. W nocy tylko zwykł śpiewać: ha ha ha &c. owym koncentcm i harmonią, jak idą noty muzyczne la sol fa mi re; P. Kircher libr. 1 Musurg. cap. 14; P. Schottus in Physic. Curios. lib. 7. cap. 2; P. Masenius in speculo Imaginum Ventatis, lib. 7. cap. 49.

CATOPIEBA, albo CATOBLEPHON, w Afryce nad Nilem Zwierz się znajdujący, zielem żyjący, truciznę mający w sobie, do byka podobny, tak wzrokiem zabija, jako i Bazyliszek. Co czując sympatycznie i przez naturalny instynkt, inne Zwierzęta ucieczką się salwują, z daleka złego omijając towarzysza. Na co on też osobliwej zażywa sztuki, oczy zanurza w ziemię, aby wzrokiem swoim fatalnym tak nie odrażał od siebie Zwierząt żeby cale ich w bliskości .siebie nie mając, in victualibus nie był ukrzywdzony. Aelianus, Mela, Pliniusz, Ludovicus Vives, Albertus Magnus testantur.

CHAMELEON jest Zwierzątko Cudzoziemskie, w Afryce się znajduje, między Czworo Nożne Zwierzęta od Jonstona policzone, podobne postacią do Jaszczurki. Najwięcej tych Zwierząt żywi Insuła Indii Wschodniej Soquotra rzeczona. Nie kąsa, pyska me ma, tylko dziureczkę jak ziarno, którą powietrze w ciebie ciągnie i nim żyje. Jeszcze powolniejszy daleko nad żółwia w chodzeniu, bo ledwo na łokieć przez dzień uczołga się. Kolor na sobie odmienia często, taki na siebie biorąc, do jakiego się zbliża. Czerwonej jednak maści i żółtej nigdy na siebie nie bierze. Oczy ma okrągłe, wypukłe, któremi na jaki kolor pojrzy, za pacierz na sobie reprezentuje, makuły ordynaryjnie nigdy nie odmieniając, które są po nim czarniawe. Widział ich trzy Xiażę Mikołay Radziwił będący w Jeruzalem i na swoich piastował rękach, zdjąwszy jedno z oliwnego drzewa (na którym się ordynaryjnie bawią) i tak go w Listkach swojej Peregrynacji opisał, jakom namienił. Cardanus eadem formalia o nim pisze, przydając, że obróciwszy się ku Słońcu, promienie Słoneczne zda się połykać i wiatr w siebie ciągnąć. Przeciwko Węża jadowi się armuje, źdźbło pewne w szczupłym trzymając pyseczku.

CHIURGA, albo semivulpes, Połową Lis, znajdujący się w Indyi, Brazylii, w Murzyńskiej ziemi, przodem do liszki, zadem do Cerkopiteka, albo koczkodana podobny, z długim ogonem; na nogach do ludzkich podobnych chodzi. Między zadniemi nogami nosi jak torbę wewnątrz kosmatą, w której po siedmioro, czasem po dziesięcioro zawiązuje się dzieci. Jak czas przychodzi rodzenia, owa się otwiera torba z tyłu; a nawet i na pastwisko codziennie z tego miejsca wypuszcza dzieci, i znowu tamże na noc przyjmuje i karmi piersiami w onej torbie ukrytemi. Jest bardzo prędkiego ten zwierz biegu. Cardanus, lib. 10. Subtil. P. Masenius.

CYNOCEPHALUS, po polsku genuine PSIGŁÓW, jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę psią mający, jakich i Xiążę Radziwił z tamtych był wywiózł Krajów. To ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny do godziny to czyniąc 24 razy. Dlatego Egypcyanie na Kompasach i Zegarach go rysują, jako denotantem. Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę. Także też czuje naturalnie Conjunctionem Solis cum Luna, w ten czas w cale wzrok tracąc. Samiec wtedy nic nie jada, głowę w ziemię wnurzywszy; i dla tej samej experiencji w domach chowany bywa. Jonstonus.

JELEŃ, pewny rodzaj robactwa cierpiąc we wnętrznościach, Wężów jedzeniem salwuje się, które tchem swoim silnym z jam wyciąga. Potym w głęboką zabrnąwszy wodę, tegoż jadu pozbywa, przez oczy łzy wylewając, w kamień BEZOAR zamieniają się, naprzeciwko wszelkiej truciźnie praesentissimum remedium. Jeżeliby zaś JELEŃ Wężów się objadłszy, nie wypłakawszy się pił, napój jego byłby mu śmiertelny, według Gesnera. Tenże senio confectus, rogi roni i traci, w ten czas kryjąc się ze wstydu w Kniejach. Innych zaś zdanie, że co rok na wiosnę rogi gubi, a inne mu rosną.


bielizna damska
Przeszłe lata chwalimy, obecne manimy.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »