|
Strona 1 z 6 ARCHOPITECUS, zwierz Amerykański, nazwany leniwym, albo pigritia;
a to dla bardzo leniwego chodu swego. Jest miętkim pokryty włosem, na
dwie stopy długi. Za dni piętnaście ledwo na rzucenie kamienia zajdzie.
Na drzewo wysokie aby wyczołgał się, dwóch albo trzech dni potrzebuje;
do czego mu długie pomagają pazury, właśnie jak trzy palce. Nóg ma 4;
gdy się po ziemi czołga, głowę podnosi do góry. Gdy co w swoje porwie
łapy, pazury póty trzyma, aż zdechnie owa rzecz. Jedni powiadają, iż
żyje liściem z drzewa; drudzy, iż mrówkami, albo muchami; inni, iż
samym posila się powietrzem, jako doświadczono podczas chowania go w
domu, iż nic nie jedząc, głowę tylko w tę obraca i podnosi stronę, skąd
wiatr wieje. Xiądz Torus, Jezuita, gdy temu kijem pogroził zwierzęciu,
tak się kija uchwycił pazurami, iż od owej laski na dwóch balkach
położonej wisiał dni 40, z podziwieniem Spektatorów. W nocy tylko zwykł
śpiewać: ha ha ha &c. owym koncentcm i harmonią, jak idą noty muzyczne la sol fa mi re; P. Kircher libr. 1 Musurg. cap. 14; P. Schottus in Physic. Curios. lib. 7. cap. 2; P. Masenius in speculo Imaginum Ventatis, lib. 7. cap. 49.
CATOPIEBA,
albo CATOBLEPHON, w Afryce nad Nilem Zwierz się znajdujący, zielem
żyjący, truciznę mający w sobie, do byka podobny, tak wzrokiem zabija,
jako i Bazyliszek. Co czując sympatycznie i przez naturalny instynkt,
inne Zwierzęta ucieczką się salwują, z daleka złego omijając
towarzysza. Na co on też osobliwej zażywa sztuki, oczy zanurza w
ziemię, aby wzrokiem swoim fatalnym tak nie odrażał od siebie Zwierząt
żeby cale ich w bliskości .siebie nie mając, in victualibus nie był ukrzywdzony. Aelianus, Mela, Pliniusz, Ludovicus Vives, Albertus Magnus testantur.
CHAMELEON
jest Zwierzątko Cudzoziemskie, w Afryce się znajduje, między Czworo
Nożne Zwierzęta od Jonstona policzone, podobne postacią do Jaszczurki.
Najwięcej tych Zwierząt żywi Insuła Indii Wschodniej Soquotra
rzeczona. Nie kąsa, pyska me ma, tylko dziureczkę jak ziarno, którą
powietrze w ciebie ciągnie i nim żyje. Jeszcze powolniejszy daleko nad
żółwia w chodzeniu, bo ledwo na łokieć przez dzień uczołga się. Kolor
na sobie odmienia często, taki na siebie biorąc, do jakiego się zbliża.
Czerwonej jednak maści i żółtej nigdy na siebie nie bierze. Oczy ma
okrągłe, wypukłe, któremi na jaki kolor pojrzy, za pacierz na sobie
reprezentuje, makuły ordynaryjnie nigdy nie odmieniając, które są po
nim czarniawe. Widział ich trzy Xiażę Mikołay Radziwił będący w
Jeruzalem i na swoich piastował rękach, zdjąwszy jedno z oliwnego
drzewa (na którym się ordynaryjnie bawią) i tak go w Listkach swojej
Peregrynacji opisał, jakom namienił. Cardanus eadem formalia
o nim pisze, przydając, że obróciwszy się ku Słońcu, promienie
Słoneczne zda się połykać i wiatr w siebie ciągnąć. Przeciwko Węża
jadowi się armuje, źdźbło pewne w szczupłym trzymając pyseczku.
CHIURGA, albo semivulpes,
Połową Lis, znajdujący się w Indyi, Brazylii, w Murzyńskiej ziemi,
przodem do liszki, zadem do Cerkopiteka, albo koczkodana podobny, z
długim ogonem; na nogach do ludzkich podobnych chodzi. Między zadniemi
nogami nosi jak torbę wewnątrz kosmatą, w której po siedmioro, czasem
po dziesięcioro zawiązuje się dzieci. Jak czas przychodzi rodzenia, owa
się otwiera torba z tyłu; a nawet i na pastwisko codziennie z tego
miejsca wypuszcza dzieci, i znowu tamże na noc przyjmuje i karmi
piersiami w onej torbie ukrytemi. Jest bardzo prędkiego ten zwierz
biegu. Cardanus, lib. 10. Subtil. P. Masenius.
CYNOCEPHALUS, po polsku genuine
PSIGŁÓW, jest Zwierz w Egypskich Puszczach, nakształt Człeka, ale głowę
psią mający, jakich i Xiążę Radziwił z tamtych był wywiózł Krajów. To
ma do siebie podziwienia godne, że co godzinę puszcza urynę, od godziny
do godziny to czyniąc 24 razy. Dlatego Egypcyanie na Kompasach i
Zegarach go rysują, jako denotantem. Czasem bywała ta bestya za ciekącą Klepsydrę. Także też czuje naturalnie Conjunctionem Solis cum Luna,
w ten czas w cale wzrok tracąc. Samiec wtedy nic nie jada, głowę w
ziemię wnurzywszy; i dla tej samej experiencji w domach chowany bywa. Jonstonus.
JELEŃ,
pewny rodzaj robactwa cierpiąc we wnętrznościach, Wężów jedzeniem
salwuje się, które tchem swoim silnym z jam wyciąga. Potym w głęboką
zabrnąwszy wodę, tegoż jadu pozbywa, przez oczy łzy wylewając, w kamień
BEZOAR zamieniają się, naprzeciwko wszelkiej truciźnie praesentissimum remedium. Jeżeliby zaś JELEŃ Wężów się objadłszy, nie wypłakawszy się pił, napój jego byłby mu śmiertelny, według Gesnera. Tenże senio confectus,
rogi roni i traci, w ten czas kryjąc się ze wstydu w Kniejach. Innych
zaś zdanie, że co rok na wiosnę rogi gubi, a inne mu rosną.
bielizna damska Przeszłe lata chwalimy, obecne manimy.
|