Pieśń trzecia

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Dmochowski Franciszek Ksawery   
15.09.2008.
Spis treści

Pieśń trzecia

Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Strona 9
Strona 10
Strona 11
Strona 12
Strona 13
Strona 14
Strona 15
Strona 16
Strona 17
Strona 18
Strona 19
Przypisy
Gdy całą sztukę jedna nić droga pozłaca.

Natenczas ma zupełną dzieło doskonałość.

Gdy i części w nim piękne, i piękna z nich całość.

Proste, skromne powinno być dzieła zaczęcie,

Bez najmniejszej wysady. Ten, który nadęcie

Hukliwą trąbą dzieje opiewać zaczyna

Swojego bohatyra, i Latony syna

Śmiało na pomoc wzywa, cóż godnego dalej

W dziele swoim nam powie, żebyśmy nie spali?

Czy się równie potrafi utrzymać w robocie?

Ledwie co podniósł skrzydła, jużci leży w błocie;

Nie dotrzymał nam słowa, choć obiecał siła,

Tak drobną mysz w połogu góra urodziła.

Jak mi się ten podoba, co się nie nadyma,

Co mało obiecuje, a wiele dotrzyma!

Podając bohatyra czasom wiekopomnym,

Tak zaczyna swe dzieło, tonem prostym, skromnym:

"Walki i męża powiem, który naprzód z Troje

Zjechawszy, na brzeg włoski przybił nawy swoje.

Wiele ten był i ziemią, i morzem trapiony,

Gwałtem bogów i gniewem okrutnej Junony".

Potem się coraz wyżej do góry podnosi,

Szumy wiatrów i srogie flagi morza głosi,

A dalej śmielszym jeszcze postępując rymem,

Tajne bogów wyroki ogłasza nad Rzymem,

Jak nad całym obejmie światem panowanie.

Toż się w czarne spuściwszy Erebu otchłanie,

Liczy straszne piekielnych dziwolągów mary

I okrutne bezbożnych ludzi w piekle kary,

I sędziów nieujętych wyroki straszliwe.

Wreszcie wszedłszy na pola Elizu szczęśliwe

Stawia duchów wybranych orszak znakomity,

Którym winien Rzym rady i miecza zaszczyty.

Nie zawsze trzeba górno na Pegazie latać,

Lecz wspaniałość słodyczą, wdzięk mocą przeplatać,

Tysiączne z rozmaitych stron ozdoby ściągnąć,

Wspaniałość z przyjemnością słodkim węzłem sprzągnąć;

Wystawić bohatyry podziwienia godne,

I w szczęściu, i w nieszczęściu zawsze z sobą zgodne,

Wspaniałym tchnące sercem, w urazach otwarte,

A nawet, mimo swoich wad, szacunku warte.

W tym Homer jest przedziwny. Homer niezrównany [21]:


wibratory
Równy z równym przestaje.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »