Pieśń trzecia

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Dmochowski Franciszek Ksawery   
15.09.2008.
Spis treści

Pieśń trzecia

Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Strona 9
Strona 10
Strona 11
Strona 12
Strona 13
Strona 14
Strona 15
Strona 16
Strona 17
Strona 18
Strona 19
Przypisy
Albo kopami z piekła wywoływać czarty

Ani tłustym prostoty nie rozśmiesza słowem.

Z czego pospólstwo boki rwie, mądry takowem

Człowiek gardzi widokiem. Gdzie się dowcip miesza

Delikatny do żartów, to mądrych rozśmiesza,

Bo tam się i żart trefny, i przystojność łączy.

Niech akcyja odprawia przy końcu bieg rączej,

Niech w scenach przerwy nie ma, niech wszystko dosadnie

Wydane, naturalnym obrotem wypadnie.

Wszystko tak czyń, jakoby nie było słuchacza.

Ciężko ten przeciw sztuce poeta wykracza,

Który się doń obraca. Rzecz dzieje się w domu

Między swymi, przystoiż mieszać się w nią komu?

W tym względzie być powinien spektator, że świadkiem

Nie jest umyślnie sceny, lecz tylko przypadkiem.

Nie muś się, żeby były na scenie przeciwne

Osoby w charakterach. Prawda, że stąd dziwne

Zdają się płynąć skutki, gdy chytrość z prostotą,

Płochość ze statkiem, zbrodnią razem stawiasz z cnotą,

Ale to bez wątpienia jawny przymus znaczy.

A nawet sam żak szkolny, gdy gniewną obaczy

Na scenie twej osobę: "Będzie zimna" - rzecze,

I całego obrotu twej sztuki dociecze.

Różne zawsze bywają w ludziach charaktery,

Ale przeciwne rzadko. A więc kiedy szczery

Obraz chcesz obyczajów wystawić człowieka.

Unikaj tej mniemanej korzyści z daleka.

Na tym sztuka największa - ukryć sztukę gładko.

Dlatego dobrą widzieć komedyją rzadko.

Nie dosyć jednak umieć ludzkie wyśmiać wady -

Trzeba nam jeszcze cnoty wystawić przykłady.

Tego niezwiędły wawrzyn w potomności czeka,

Który nas powinności nauczy człowieka,

Który wyda ludzkiego towarzystwa związki,

Jakie są ojca, jakie syna obowiązki,

Jakie dobrego męża, jakie dobrej żony,

Jakie tych, którym dozór młodych powierzony.

Więcej bowiem przystojność sprawuje uciechy

Niźli, co na wzgardliwe zasługuje śmiechy.

Tu rozsądku, powagi, tu potrzeba zdania,

Tu mocy, która serca do dobrego skłania,

Tu zgłębić serce ludzkie, poznać należycie,

Co szczęśliwe uczyni między ludźmi życie.

Tak napisana sztuka, chociażby się blaskiem

Wybornego dowcipu ani wynalazkiem

Nowym szczycić nie mogła, lepiej lud zabawi

Niż ta, co tłuste żarty i szyderstwa prawi.

Śmiech prędko niknie - czułość wskroś serca przenika.

Ten, co wydał człowieka, którego dotyka [26]

Ludzkość, że jest człowiekiem, i przez to poklaski

Wzbudził całego Rzymu, nie dbał o te wrzaski,

O te śmiechy, co tylko puste serca łechcą.

Innego, prócz wzruszenia, czucia dobrzy nie chcą.

A jeźli pospolita rzecz będzie porządna,

W ułożeniu swym kształtna, w zdaniach swych rozsądna,

Może się powszechności widoku nie lękać.

Nie będzie się pospólstwo na niej z śmiechu pękać,

Lecz zdrową da naukę i młodym, i starym,

Co pierwszym ma być zawsze poety zamiarem.

Tak z pożytkiem ten całą Warszawę zabawił,

Co na scenę Panicza gospodarza stawił.

Nade wszystko niech widzę dobry koniec w dziele:

Niechaj się poróżnieni zgodzą przyjaciele,

Niechaj zagniewanego ojca syn przeprosi,

Niechaj przewrotność hańbę, złość karę odnosi,

Niech zawsze należytą ma cześć wiek sędziwy,

Niechaj góry nie bierze człowiek niecnotliwy;

Niech złość, chytrość, bezczelność, na co serce boli,

Nie grają same brzydkiej, jak w Dziedzicu, roli.

Wtenczas za pożyteczne twe dzieło uznaję,

Gdy szanujesz przystojność, gdy czcisz obyczaje.

wibratory
Równy z równym przestaje.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »