Pieśń trzecia

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Dmochowski Franciszek Ksawery   
15.09.2008.
Spis treści

Pieśń trzecia

Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Strona 6
Strona 7
Strona 8
Strona 9
Strona 10
Strona 11
Strona 12
Strona 13
Strona 14
Strona 15
Strona 16
Strona 17
Strona 18
Strona 19
Przypisy
Całą wzrusza naturę i życiem bogaci.

Każda w niej cnota - bóstwa nazwisko przybiera:

Roztropność jest Minerwa, a piękność Wenera,

Wojnę krwawy Mars znaczy, a na zgubę świata

Z piekielnej paszczy wściekła Niezgoda wylata.

Pioruny nie są skutkiem ziemnego wyziewu -

Jowisz przez nie oznacza pogrom swego gniewu;

Kiedy nawałność miota odmęty niezgłębne,

Znać Neptun rozdąsany wstrząsł berło trójzębne;

A gdy smutnym rozgłosem powietrze rozlega,

Jest to jęk nimfy, która za Narcyssem biega.

Tak szlachetnym poeta dowcipem bogaty

Zewsząd zbiera do robót swych przydatne kwiaty.

Martwa istota kształtną wyjdzie z jego ręki,

I kamień ma swa piękność, i głaz swoje wdzięki.

Wszystko zręcznie w przystojne okrasy przywdzieje,

Wszystko u niego rośnie i wszystko się śmieje.

Homer bohatyrskiego wiersza jest autorem.

W tysiąc lat Wirgilijusz poszedł jego torem,

A po nim w drugi tysiąc odważnymi kroki

Udał się Tass przyjemny i Milton wysoki.

Można-li mniejsze równać dla sztuki z wielkimi?

Idzie cny autor pięknej Myszeidy z nimi.

Wielu bardzo próżnymi biegało zawody.

Tak rzadkie są wielkiego genijuszu płody!

Że nawałność powstała i trojańskie łodzie

Jedne w wzburzonej wichrem zatopiła wodzie,

Inne wbiła na piaski, innym starła wiosła,

Inne w dalekiej kraje Afryki zaniosła -

Nic tu dziwnego nie masz. Ktokolwiek się kusi

Śmiałym wiosłem pruć morze, flag doznać tych musi.

Lecz że mściwej Junony gniew nieubłagany

Bez odetchnienia ściga nieszczęsne Trojany,

Eolus na jej prośby, na jej obietnice

Wypuszcza z jamy wiatry, wznieca nawałnice,

Wody, ziemię i niebo, i powietrze miesza,

A Neptun jednym wszystko skinieniem ucisza,

Spycha ze skał okręty, bałwany uśmierza -

To nas i miło bawi, i mocno uderza.

Bez tych ozdób się wlecze wiersz twardy, niemiły,

W obrazach nie masz wdzięku, w rymach nie masz siły.

Zimny autor, co same dzieje goło prawi,


wibratory
Równy z równym przestaje.



 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »