Sędziwoj - II. Praga |
|
|
|
| Autor: Dziekoński Józef Bohdan | |
| 02.12.2008. | |
|
"Kamień gorejący sklada się z trzech części. Tylko ten złożyć go potrafi, kogo Bóg w łonie matki już do tej sztuki poświęcił." NIE MINĘŁO PÓŁ ROKU OD CZASU wyjazdu Sędziwoja z Bazylei, a stugębna fama po całych Niemczech jego sławę rozniosła. Żaden adepta nie był dotąd tak głośnym, nie okazywał tak jawno dowodów swej sztuki, i żaden nie cenił mniej owoców tej sztuki, to jest złota. Wraz po przybyciu swoim do Krakowa książęcym życiem, niesłychanym zbytkiem i rozrzutnością zwrócił wszystkich oczy na siebie. Doszła pogłoska króla Zygmunta III, który sprzyjał alchemii i sam często z Mikołajem Wolskim potajemnie, w pracowni zamknięty, obok sztuki złotniczej nad alchemią pracował. Sędziwoj został wezwany do dworu. Zaszczycony poufałą z królem rozmową, kilkakrotnie w jego przytomności zamieniał srebro na złoto. Lecz żadne zachęty, żadne obietnice zatrzymać go nie zdołały. Na pochlebne wezwanie cesarza Rudolfa II udał się do Pragi. Dobry i nieszczęśliwy cesarz Rudolf był w owym czasie jakby książęciem alchemików, a Praga stolicą alchemii. Cesarz, wychowany w Hiszpanii, już wcześnie nabrał skłonności do tajemniczych nauk. Po swoim powrocie uzyskał koronę węgierską, później czeską, a wreszcie wstąpił na tron cesarski. W początkowych latach panowania poświęcał się trudom rządów, kiedy jednak stosunki coraz więcej się wikłały przez zacięte spory katolików z protestantami, tureckie napady niepokoiły państwo zewnętrzne, a intrygi książąt państwa kłóciły pokój wewnętrzny, wtedy spokojny, a nawet bojaźliwy, umysł jego za ciężkimi uznał trudy panowania. Powoli usuwał się od spraw krajowych, zamykał w swoim zamku i całkiem oddawał badaniom naukowym, które więcej cenił, jak wszystkie dobra ziemskie. Od tego czasu jedynie wcieleni do przybytku tych nauk otaczali go ciągle. Prześladowany od dumnej familii za ożenienie się z wieśniaczką, sławny duński astronom Tycho Brahe, łaskawie od cesarza Rudolfa został przyjęty, podobnież uczeń tego pierwszego, Kepler, na tymże dworze bawiąc, musiał zajmować się rachunkami astrologicznymi. Mistyczny, a nawet przesądny, charakter tych astronomów, szczególniej przepowiednie Tychona, niemało się przyczyniły do napojenia cesarza nieopisaną jakąś obawą i podejrzliwością tak dalece, iż w końcu pałacu swego nie opuszczał. Anglik Dee, nadworny mistyk i mag, usiłował cesarzowi otworzyć państwo duchów, a wszyscy nadworni lekarze byli zarazem alchemikami. Dworzanie, pokojowcy byli pomocnikami nieustannych prac alchemicznych. Nadworny poeta Mardocheus de Delle, rodem mediolańczyk, główniejsze wydarzenia tyczące się wyznawców alchemii dla rozrywki swojego pana układał w rymach niemieckich, do których wielu dworskich malarzy dorabiało staranne rysunki. Oprócz tych wszyscy wędrowni alchemicy byli pożądanymi gośćmi w Pradze. Zgłaszali się też prawie codziennie, a każdy zajmujące przedstawiający doświadczenie, szczodrze obdarowany, opuszczał zamek. Którzy sami się nie stawiali, tych, jak daleko granica cesarstwa sięgała, sprowadzano. Z zagranicznymi nieprzerwaną prowadzono korespondencją. Alchemicy też nie byli niewdzięcznymi dla swojego opiekuna. Zowiąc go niemieckim Hermes Trismegistos po rozstajnych drogach jego wiadomości i sławę rozgłaszali. Rzemiosło jednak alchemika, jakkolwiek dla zręcznych i ostrożnych bardzo zyskowne, połączone było z wielu niebezpieczeństwami. Każdy mniemany adepta otoczony był zewsząd sidłami; czatowano na uwikłanie go, a potem torturami przymuszano do wyznania tajemnicy. Niejedno zamkowe więzienie w wiekach średnich odbijało jęki nieszczęśliwych alchemików. Nierzadko nawet karą, a raczej zemstą, odkrytego oszukaństwa był stos lub szubienica.* Sędziwoj długo był bezpiecznym. Czy to dlatego, iż wcale nie ukrywał się, czy też, że często i nagle zmieniał miejsce pobytu, czy też - jako szlachcic - opiekę Korony polskiej używał za tarczę swego bezpieczeństwa. Zresztą też dobroczynnością, szczodrobliwością i odgłosem, który go wszędzie otaczał, czynił trudniejszym uwikłanie się w intrygi, a zatem i uwięzienie. Cesarz Rudolf zaprosił Sędziwoja do Pragi; na wezwanie skwapliwie pospieszył. Przyjęty okazale, poufałością cesarza zaszczycony, wobec całego dworu, w przytomności tylu alchemików, którzy dwór ten składali, a więc w przytomności zazdrosnych pilnie śledzących najmniejsze jego poruszenie, odbył kilka przemian merkuriuszu, ołowiu i srebra na złoto. Ofiarował nawet cesarzowi trochę kamienia filozoficznego i ten własną ręką uszlachetniał metale. Cesarz w uniesieniu radości, iż niezbicie przekonał się o istnieniu tej wielkiej sztuki, kazał w sali, w której odbywały się doświadczenia, umieścić portret Sędziwoja. Pod obrazem wmurowano tablicę marmurowę ze złotym napisem, wierszu własnego układu Rudolfa: ** Faciat hoc quispiam alius, Pomimo jednak zaszczyty, pochlebstwa, pomimo całą sławę, młody adepta nie pozostał długo w Pradze. Za przykładem cesarza Rudolfa mnóstwo książąt trudniło się alchemią. Sława Sędziwoja wszędzie go już poprzedziła; wiedział, iż go wszędzie przyjmą z radością. Chciwy wrażeń i nowości, jak więzień świeżo na wolność wydobyty, jeździł po Europie; lecz nigdzie długo nie bawił, jakby go jakiś wewnętrzny niepokój, tajemna trwoga popędzała. _________________________ * Najłaskawszy z opiekunów alchemii, Rudolf II, nieraz jednak opierających się z wyjawieniem tajemnicy alchemików więzić i torturami męczyć kazał. Podobnyż los spotkał w powyższym przypisku [w obecnym wyd. zob. przyp. 47 na s. 154-5] wspomnianego Kelleya. Z początku obdarzony honorami, do wysokich podniesiony godności, gdy się okazywał nieczuły na względy i tajemnicy wydać nie chciał, wtrącony został do więzienia, skąd uciekając nogę złamał, wskutek czego umarł. ** Des Noyers, sekretarz królowej Marii Gonzagi, który nam najwięcej i najpewniejsze zostawił szczegóły o życiu Sędziwoja, powiada, iżł za jego czasów, tj. roku 1650, ową tablicę marmurową w zamku praskim jeszcze widzieć można było. *** Niech ktokolwiek zdziała to, co zrobił Sędziwoj Polak.
sexshop Podwiązka |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


