Endymion |
|
|
|
| Autor: Faleński Felicjan | |
| 22.12.2008. | |
|
Gdzieś, gdzieś w lasów głębi, wśród ciszy nad cisze Na oczach młodziana Tkwi noc nieprzespana - Szum dębów stuletnich sen jego kołysze.
Co noc - przez splecione konary, przez liście, Niby wód strumienie W harmoniczne drżenie Zdrój świateł szumiących płynie promieniście.
Wśród świetlnej powodzi - by senna z mgły tkanka Bladego oblicza Bogini dziewicza Z krainy gwiazd spływa nawiedzić kochanka.
Ramiony białymi otacza mu szyję I cisnąc do łona, Patrzy weń stęskniona I znów go ramiony białymi obwije.
I skroń mu, i usta całuje dziewica, I włosy u skroni, I słodko się płoni, Ilekroć wśród pieszczot wpatrzy mu się w lica.
I pierś swą przyciska do piersi młodziana, Aż dreszcz mu rozkoszy Po członkach rozproszy I błogo jej, że jest wzajemnie kochana.
Tak nocy królowej czas w błysk się przemyka, Tak Luna srebrzysta Z chwil lotnych korzysta, By, wieczna bogini, kochać śmiertelnika.
I nie dba, choć gwiazdy zazdrosne ogniście, Na niebie Wysokiem, Roziskrzonym okiem, Choć Zefir złośliwy podgląda przez liście.
Dla dwojga szczęśliwych - samotnie, choć w tłumie, Czyż w kwiecie - woń tkliwa? Czyż blask w cień się skrywa? Czyż wstyd ma być sercu, że kocha, jak umie?
I tylko - gdy, głucho warcząc w trzask pioruna, Na niebo z wysoka Spłynie chmur powłoka, Nawiedzić kochanka nie przybywa Luna.
Bo szczęściu, bo duszy wiekuiście młodej, Bo sercu - potrzeba Błękitnego nieba I ciszy półsennej, i jasnej pogody.
seksowna bielizna |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


