Hymn węglarzy |
|
|
|
| Autor: Faleński Felicjan | |
| 22.12.2008. | |
|
Hej dziesięciu! czas do dzieła, Ciemna zgliszcz drużyno! Jeszcze Polska nie zginęła, Gdy za Polskę giną! Niechaj dziewczę się nie lęka Zasmolonej twarzy - Czarna twarz, lecz serce, ręka Czyste u węglarzy.
Węglem zgliszcz z rodzinnej wioski, Na więzienia ścianie, Baltazara groźne głoski Smutny pisz, młodzianie - Przyjdzie wiatr, co czarne słowa W ćmiący blask rozżarzy - Wtedy będzie w bój gotowa Ciemna czerń węglarzy.
Co tak zewsząd przez kurzawę Krwią ku niebu błyska? To są naszych siół i krwawe Grodów zgorzeliska. A wśród zgliszcz i zamieszania Co tam z cicha gwarzy? To się sobie chyłkiem słania Ciemny rój węglarzy.
Tam, u kraty, nagie mury Pismoż zdobi czyje? To testament więźnia, który Gdzieś w kopalniach gnije. Tę ostatnią wolę świętą Spełnić któż się waży? Cicho! - właśnie w pomoc wzięto Ciemną czerń węglarzy.
Ręka w rękę! ciemne kruki! Czerni pracowita! Tylko milczkiem - chyłkiem - póki Krwawy dzień nie świta! Dziś z nas każdy skryty, niemy - Ale Bóg nam zdarzy, Że wnet w pełną pierś hukniemy Grzmiący hymn węglarzy!
bielizna |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


