Obrachunek z sobą

Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
Autor: Faleński Felicjan   
22.12.2008.

Jak rozpryśnięta tęcza w ranek letni

W łzach świeżej rosy odkwita -

Jak się odświeża pieśń pastuszej fletni

W milczących gęszczach odbita -

 


Tak prysłych złudzeń budowa wspaniała

W łzach mych promieni dla ludzi,

Tak pieśń, co dla mnie dawno już przebrzmiała,

Drugim się w piersi mej budzi.

 

Jako pędzona trwogą wśród manowca,

Gdy się od stada odbije,

W cierń niegościnny uwikła się owca,

Nie chcąc iść w ślady niczyje -

 

Miałem tak dużo, a dziś mam tak mało!

Moi gdzieś za mną zostali -

Na każdej cierni ze mnie coś zostało -

A jam szedł dalej i dalej.

 

Drudzy pomarli śmiercią tylko ciała,

Ja bom miał inne konanie -

Konała we mnie dusza, aż skonała,

Śmierć zwłoki tylko zastanie.

 

Ja umierałem po trosze, jak smakosz

Niechętny końca słodyczy -

A com? i wielem przesmakowal? - wszakoż

Nikt się już dziś nie doliczy.

 

I po co liczyć? któż tam dojść już zdoła,

Czym wielkiem szastał, czy małem:

Miałem coś wprzódy, dziś nic nie mam zgoła,

Więc wszystko wydać musiałem.


sex shop
Słupsk to miasto przedniejsze, Lębork o wiele mniejsze, Bytów zaś tylko mieścina, Łeba to

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »