Od rzeczy |
|
|
|
| Autor: Faleński Felicjan | |
| 22.12.2008. | |
|
Rzekł mi raz Medard: - Słuchaj, Felicjanie, Błaznujesz może zbyt srogo. Ludzie za śmiech twój ciągły i bajanie Wziąć za bajbardzo cię mogą.
Masz lat trzydzieści, czas już wreszcie na cię Iść naprzód przodem, nie tyłem... - - Mam lat trzydzieści? Mylisz się, mój bracie - Nie mam ich, już je wyżyłem.
Żyć, nie jest użyć. Życie się wyżywa Jakby lekarstwo niesmaczne, A jam jest chory - czyliż są w tym dziwa? Gdy umrę, zdrowym być zacznę.
Ten sam spać idę, co i wstaję rano - W tym moja choroba cała; Cztery mam klepki, piątej mi nie dano, Czy się też gdzieś zapodziała.
Toż na to chory stęka i jest blady, Aby był zysk lekarzowi, A są i tacy, którym nie ma rady, Aż chyba śmierć ich uzdrowi.
Wiem, że gdy ciepło w sercu mym przygaśnie, Przyjdzie i rozum, i siła, I rzekną o mnie: - Miał zmądrzeć, wtem właśnie Z nagła go śmierć zaskoczyła. -
A jednak, umrzeć smutną jest koleją, Gdy się być mądrym zaczyna... ...Dobranoc państwu - oczy mi się kleją - Już blisko druga godzina. -
sexshop on line |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


