Salamandra |
|
|
|
| Autor: Faleński Felicjan | |
| 22.12.2008. | |
|
Patrzaj, Medardzie, salamandra licha, Jakaż to dziwna bestyja! W ogniu się gnieździ, ogniem śpi, oddycha, Ogień je, ogniem popija -
Ogień jej włazi w usta, w oczy, w uszy, Ogniem się smuci i śmieje, Ogień ma w sercu, w szpiku kości, w duszy, W ogniu jej łzy i nadzieje.
Czy też jest warta życia istność taka, Co gardzi wszelką odmianą? Nie - podobnego, doprawdy, cudaka Jak światem świat nie widziano!
- Proszę - chodź do mnie, utrapione zwierzę - Kolej uniesie nas chyża - Tam - na Zachodzie tchną powiewy świeże - Odżyjesz wpośród Paryża. -
- Ani mi życie, które się odmienia, Ni rady zdarza się czyje - Nie chcę rozrywek ani zapomnienia, Chcę żyć i wiedzieć że żyję. -
- Ależ ci tutaj dziwnie zewsząd skwarno... Słuchaj - w Syberii lodowej Zbawienne chłody czule nas ogarną! Zorza uwieńczy nam głowy! -
- Ha! ha! Cóż zyskał Gaweł, smyk zuchwały, Choć na miesięcznym był sierpie? Nie chcę ochłody ni promienia chwały, Chcę cierpieć - czując, że cierpię.
Jeśli cię litość bierze mojej nędzy, To mi, na drzewie wysokiem, Na silnym stryku wisieć daj, pomiędzy Ziemią i bladym obłokiem. -
seksowna bielizna |
| « poprzedni artykuÅ‚ | nastÄ™pny artykuÅ‚ » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


