Taniec szkieletów |
|
|
|
| Autor: Faleński Felicjan | |
| 22.12.2008. | |
|
Po kupach gruzów, kędy naokoło Piaszczysta bieleje wydma, Milczkiem, omackiem, chyłkiem - lecz wesoło Tańczące migają widma.
Był tu kraj, naród - lecz od niepamięci Nie ma już nic i nie będzie... Co tam! bodaj to hulać! Niech się święci Pustynia zawsze i wszędzie!
Gdzie wiatr? - on w piasek wgrzebał się po szyję. Gdzie księżyc? - w chmurach się chowa... W to graj! precz światło! precz duch! Niechaj żyje Ciemność i cisza grobowa!
Trzeszczą w nich stawy i kości grzechoczą, Z uszu im piasek się sypie, Żwir zgrzyta w płucach, a jednak ochoczo Tańcują sobie na stypie.
W oczach ich nie ma źrzenic, a w ich szczęce Jest zębów także niewiele - A jednak tańczą ochoczo, za ręce Wziąwszy się jak przyjaciele.
Także wiązaniem niezbyt im się tęgiem Żebra trzymają goleni - A jednak tańczą jednym wspólnym kręgiem, Jak gdyby bracia rodzeni.
Ha! ha! jak bracia? No i któż to taki? Czyście się nie domyślili? Moskale, Czesi, Serbowie, Kozaki - Sąsiedzi lub goście mili.
Z boku na zydlu siedzi śmierć Caryca, Bezzębną rozwarła paszczę I tym ich tańcem wielce się zachwyca, I przytupuje, i klaszcze.
A za nią Niemiec. Z porcelanki pyka, Kufel wylizał już do dna - Jednak twarz chuda tego dostojnika Wygląda dziwnie pogodna.
Ma kusy fraczek, obnażone pięty, Lecz i niepłonne nadzieje: Więc patrzy tylko radością przejęty I grubo sobie się śmieje.
Tamci, jak mogą, tak każdy podryga, Choć mocno już pomęczeni; Ten patrzy tylko - i ani feniga Nie wydał na to z kieszeni.
A wtem tabaki zażył z kamizelki... - Ej! Toż to swój, a nie cudzy - Hurra ho! Sława! Żywio Frydryk Wielki! Tańcujcie, czortowscy słudzy! -
sexshop |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|
| Menu witryny | |||
|---|---|---|---|
|
| Logowanie |
|---|
| Polecane linki | |||
|---|---|---|---|
|


